niedziela, 2 października 2016

Pieszo wzdłuż szlaku Tarnowskie Góry Strzybnica- Kielcza.

W grudniu 2011, podczas zmiany rozkładu jazdy,ówczesny marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz  postanowił zawiesić przewozy pasażerskie (poprzez zaprzestanie finansowania) na odcinku Tarnowskie Góry-Kielcza (Kielcza-Zawadzkie przewozy zawiesiło opolskie, a od Zawadzkiego do Opola do dziś jeżdżą pociągi REGIO). Powodem być może była frekwencja, choć gdyby zaoferowano  lepszą ofertę, a i puszczono by tabor, który byłby odpowiedni dla tej linii (zamiast EN57) to podejrzewam, że w liczbach wyglądałoby to lepiej.
Rok później, powołana przez ówczesnego marszałka spółka- Koleje Śląskie przejęła ruch na terenie całego województwa śląskiego, wraz z liniami stykowymi.  Dlaczego więc marszałek nie zlecił nowej spółce przewozów na tej linii? Powodem mógł być tabor, a właściwie jego brak. Spółka dzierżawiła tabor dosłownie od wszystkich, lokomtywy od PKP Cargo i Lotosu, wagony z PKP IC i Kolei Czeskich. Generalnie przejęcie ruchu w całym województwie, w tym na liniach stykowych okazało się katastrofą. Już po kilku dniach, na linie stykowe (Gliwice-Kędzierzyn Koźle, Gliwice-Strzelce Op.-Opole, Sosnowiec-Sławków-Kielce i Częstochowa-Radomsko) powróćiły Przewozy Regionalne.. No, ale tak to jest, jak się chce przejmowac ruch w całym wojewóztwie, a nie ma się czym jeździć. . Idealnym przykładem, jak się powinno powoływać i zlecać przewozy spółce samorządowej, jak dla mnie jest Dolny Śląsk. Tam robi się wszystko z głową, z roku na rok spółka jeździ na kolejnych liniach, a nie tak jak u nas wszystko na raz, no i do tego nie mając czym tego obsłużyć.

Dobra, starczy tego wstępu. Wracamy do roku 2016, a konkretnie do 26 września. Wziąłęm sobie 2 dni urlopu, który oczywiście trzeba było odpowiednio (kolejowo-ikarusowe wojaże :P) spożytkować.  Poniedziałek postanowiłem poświęcić na piesze przejście, wzdłuż szlaku od Tarnowskich Gór Strzybnicy do Kielczy. Przy okazji postanowiłem przypomnieć sobie odcinek Kielcza-Zawadzkie, na który od 1 września powróciły pociągi REGIO, w sile 2 par, kursujące tylko w dni robocze.
Rozpoczynam przed 5, kombinacją 22+820 docieram do Tarnowskich Gór. Dołącza do mnie kol. Mariusz, który będzie mi dziś towarzyszyć. Chwila oczekiwania i wsiadamy w 78. Kilkanaście minut i wysiadamy przy dworcu na Strzybnicy. I tak właściwie tu zaczyna się wycieczka. Na początek kilka fot ze Strzybnicy:
 Ruszamy w ponad 20-kilometrowy spacerek. Kilka zdjęć z odcinka Strzybnica-Tworóg Brynek:
Przystanek Tworóg Brynek strasznie zapuszczony. Kiedyś odgałęziała się tutaj linia do Zabrza Mikulczyc. W miejscu linii rosną sobie drzewka, a jedyne co z niej pozostało to słupki, wskazujące kilometraż. Oczywiście kilka fotek:
Kolejne zdjęcia wykonujemy w Tworogu. Tutaj już wygląda znacznie lepiej, peron nie jest porośnięty drzewami, a i znajdziemy tablicę z nazwą stacji. Czas na przerwę śniadaniową :)
Chwilę po ruszeniu z Tworoga spotykamy skład w postaci SM42 i węglarek. Stonka wypycha skład na rozjazdy, zmienia tor i jedzie go odstawić na boczne tory.
Z tego co widzę to czynny jest tylko jeden tor, po którym czasem coś przejedzie:
Niecałe 2 kilometry za stacją w Tworogu kończy się sieć trakcyjna:
 Pomiędzy Tworogiem, a przystankiem Borowiany mija nas SM42-843, ta, która przyprowadziła do Tworoga skład węglarek.
Kolejne zdjęcia to przystanek Borowiany. Dawniej odgałęziały się tu łącznice do Czarkowa i Krupskiego Młyna. Obecnie obydwie są zlikwidowane. Z kolei z dwutorowego, zelektryfikowanego odcinka Tworóg-Borowiany-Kielcza pozostało to, co widać na zdjęciach. Czyli przejezdny jeden tor, sieci trakcyjnej już nie ma.
Fotki z przystanku Borowiany:
Przed Kielczą ponownie spotykamy SM42-843:
Chwilę później docieramy na dworzec PKP.. Kilka zdjęć:
Następnie wsiadamy w busika Komunikacji Gminnej, który dowozi nas pod dworzec PKP Zawadzkie. Kasy już tu nie znajdziemy, ale jest poczekalnia i darmowa toaleta. Do osobówki Opole-Kielcza mamy godzinę, którą spędzamy na odpoczynku bo się należy :P
Cykam wjeżdżającego kibla:
Sporo osób wysiada, ale nawet ktoś dalej jedzie.  U kierownika kupujemy bilety Zawadzkie-Kielcza, przy okazji nas pyta czy zdjęcia fajnie wyszły :P W Żędowicach wysiada 8 osób, podobnie w Kielczy. W pociągu spotykamy kol. Kubę,z  którym w sobotę jechałem na Podlasie. Krótka rozmowa na peronie i Kuba wsiada ponownie w kibla, a my z Mariuszem idziemy na przystanek Kielcza PKP. Jeszcze na pożegnanie kilka fotek:
 Ponownie wsiadamy w busika Komunikacji Gminnej Zawadzkie, tym razem jedziemy na Krupski Młyn. Tam przesiadka na Lions' a na 129, który dowozi nas do Tarnowskich Gór. Żegnam się z Mariuszem i wsiadam w 820. Z przesiadką na  144 docieram do Batorego i tak kończy się ten wypad :)

10 komentarzy:

  1. Lata temu, bo ponad 20, ze dwa czy może trzy razy przejechałem się kibelkiem w okolicach Tworoga i Borowian. Fajnie było przypomnieć sobie tamtejsze klimaty :-) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam kilka razy jechałem, także w ostatnim dniu kursowania pociągów TG-Opole-TG.

      Nie ma za co :)

      Usuń
  2. Spacer jak dla miłośnika kolei wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :) Tylko stan linii już niekoniecznie :(, zwłaszcza od Tworoga do Kielczy.

      Usuń
  3. Szkoda mi tej trasy. Tak jak wszystko, kiedy nie jest użytkowane niszczeje:(
    Relacja super:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, wszystko co nie jest używane niszczeje. Odkąd nie ma tu pociągów pasażerskich to linia podupada, zwłaszcza odcinek Tworog-Kielcza,
    Dzięki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna, nieco już zapomniana trasa, może kiedyś powrócą regio Opole - Tarnowskie Góry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciemno to widzę, linia podupada, zwłaszcza odcinek Tworóg-Kielcza....

    OdpowiedzUsuń