piątek, 26 lipca 2019

Koleją po Irlandii Północnej.

Na początku roku 2018 z kol.Kubą planowaliśmy wyjazd do Irlandii Północnej i Irlandii, w celu pozaliczania tamtejszych żelaznych szlaków :) Na dwa miesiące przed wyjazdem zabukowaliśmy bilety na samolot z Wrocławia do Belfastu i z Belfastu do Krakowa.

Piątek, 9 marca jest dniem naszego wyjazdu.  Dzień wcześniej zaopatruje się w bilecik z Batorego do Wrocławia.  Rozpoczynam pierwszą osobówką do Gliwic o 4:47. Przyjeżdża EN76.  Ludzi trochę jedzie, ale bez tłoku.  W Gliwicach przesiadka na EN57-AL do Opola. Tutaj już znacznie luźniej, zaraz za Gliwicami kontrola. W Strzelcach Opolskich wsiada trochę osób, ale czwórkę dalej mam dla siebie. Dziś nie jadę na główny, a wysiadam na Groszowicach. Tam około 20 minut i zjawia się Impuls z Raciborza do Wrocławia. Pociągiem  tym już jedzie Kuba oraz Grzesiek, który dojeżdża tym pociągiem do pracy. Grzesiek wysiada w Opolu Głównym, a ja i Kuba przez resztę podróży załatwiamy sobie potrzebne bileciki na kolejne dni.We Wrocławiu meldujemy się chwilę po planie.
Szybka wizyta w MaCu i idziemy na autobus 106, którym jedziemy na lotnisko. Autobus trochę kręci się po mieście, więc podróż trochę trwa.  Samolot odlatuje o 10:15, więc na spokojnie możemy jeszcze trochę pokręcić się po lotnisku.  Pomijam całe kontrole paszportowe, sprawdzanie bagażu itp :P Jakoś o 9:40 przylatuje Ryanair z Belfastu, który będzie powracać, jako nasz o 10:15. Przy bramce ustawia się kolejka, najpierw wchodzą osoby, które wykupiły pierwszeństwo wejścia na pokład.  Siedzimy chwile, czekając aż kolejka nieco się zmniejszy, po czym ustawiamy się na końcu. Będzie to mój pierwszy lot samolotem, więc na kilka dni przed wylotem się obawiałem, ale dziś nie czuję żadnego dyskomfortu




Generalnie sieć kolejowa w Irlandii Północnej nie jest zbyt rozległa., o ile można to nazwać siecią kolejową :P Są to "kikuty"  do: Derry (Londonderry), Larne Harbour. Bangor i Portrush. Przy czym kikut do Portrush rozpoczyna się w Coleraine - stacji położonej na linii do Derry (Londonderry). Co do sieci kolejowej w Irlandii Północnej, mamy jeszcze linie do Granicy Państwa z Republiką Irlandii, z której korzystają pociągi Enterprise, łączące Belfast (Central) z Dublinem (Connolly). Linią tą kursują także pociągi NIRailways, jednak dojeżdżają one najdalej  do miejscowości Newry  Jest jeszcze łącznica z Belfast Great Victoria Street do przystanku Adelaide, z której korzystają pociągi Belfast Great Victoria Street-Lisburn/Portadown/Newry. Pierwszego dnia plan zakłada zaliczenie linii do Bangor i Larne Harbour. Najpierw jednak trzeba się dostać do centrum, co czynimy autobusem 300a:
Autobus kursuje co 20 minut, niestety chwilę temu nam zwiał, a następny zjawia się kilkanaście minut po planie. Zajmujemy miejsce na górnym pokładzie i ruszamy. Niecałe pół godzinki i meldujemy się w centrum Belfastu. Idziemy na dworzec, patrzymy w rozkład i kupujemy bilet do miejscowości Bangor (w 2 strony) i udajemy się na peron. . Stacja Belfast Central składa się z dwóch peronów, po 2 tory na każdy z nich, tak więc mówiąc po tutejszemu są na niej 4 perony. Pociągi lokalne odjeżdżają głównie z peronów 3 i 4,  natomiast z peronów 1 i 2 korzystają pociągi Enterprise. Choć chyba raz czy dwa pociąg NIRailways przy jednym z tych peronów widziałem, nie wiem czy to była wyjątkowa sytuacja czy nie. Jest jeszcze coś, na co warto zwrócić uwagę, mianowicie bramki przed wejściem na perony bądź pracownicy kolei sprawdzający bilety. Generalnie kontrole biletów w pociągu są rzadkością, za to bilety są sprawdzane przy wejściu na peron Szybka fota:
I zajmujemy miejsce w pociągu.  Linia dwutorowa, większość przystanków do siebie podobna. Nie dotyczy to tylko tej linii, lecz całej sieci w Irlandii Północnej. Na liniach dwutorowych przeważają stacyjki z dwoma peronami, po jednym torze przy każdym z nich. Jak już pisałem większość linii stanowią tu kikuty, więc część stacji końcowych to stacje czołowe (Great Victoria Street,Bangor, Larne Harbour, Derry, Portrush). Co do samego dworca w Bangor, jest on połączony z dworcem autobusowym, poniżej kilka zdjęć:
Przepuszczamy jeden pociąg i kolejnym wracamy do Belfastu. Na jednej ze stacyjek rysunki z kolejowym motywem :)
Plan na dziś zakłada jeszcze zaliczenie linii do Larne Harbour, Najpierw 2 fotki z Belfastu:
Coś się musiało stać, ponieważ większość pociągów jest opóźniona.  Przez chwilę nawet zastanawiamy się czy nie zrezygnować, ale w końcu przyjeżdża spóźnialski. Niestety, zaliczenie nie odbędzie się w komfortowych warunkach, ze względu na panujący tłok.    Im dalej Belfastu, tym luźniej. Uwieczniam wybrane stacyjki Downshire:
Whitehead:
Ballycarry:
Na stacji Larne Harbour błyskawiczna zmiana kierunku, więc tylko trzy szybkie zdjęcia, kiepskiej jakości:
Na powrocie 2 niekolejowe fotki:
Plan na dziś zrealizowany w pełni, więc wracamy. Tym razem wysiadamy na przystanku Botanic. Kilkuminutowy spacer i jesteśmy w hostelu. 

DZIEŃ 2
Plan na dzisiaj to zaliczenie linii do Londonderry, odcinka Coleraine-Portrush i łącznicy z Great Victoria Street do przystanku Adelaide.  Na początek kilka ujęć z przystanku Botanic:
I wsiadamy w pociąg, którym podjeżdżamy do dworca Great Vitoria Street.  Chwilka czasu, więc można coś cyknąć:
Po czym wsiadamy do pociągu,jadącego do Derry (Londonderry. Do stacji Whiteabbey jedziemy tą samą trasą, którą jechaliśmy wczoraj do Larne Harbour. Dalej zaliczamy. Focę niektóre stacyjki, Antrim:
Ballymena:
 Cullybackey:
Ballymoney:
W Coleraine przesiadamy się na pociąg do Portrush. Podróż nie trwa długo, na trasie są 2 przystanki. Pierwszy to University:
Drugi to Dhu Varren:
W Portrush przepuszczamy jeden pociąg i zwiedzamy sobie miasteczko, najpierw fotki:
I część niekolejowa:
Kolejnym pociągiem powracamy do Coleraine. W oczekiwaniu na pociąg do Derry (Londoderry) cykam kilka zdjęć:
Podróż do Derry też nie trwa długo, na trasie są 2 przystanki. Trasa dość ciekawa, momentami pociąg jedzie pośród wysokich skał, na trasie są także dwa tunele. Focę stacyjki, Castlerock:
I Bellarena:
Kilka ujęć z trasy:
Tak jak i Portrush, tak i Derry (Londonderry) trochę zwiedzany. Najpierw kilka szybkich fot na stacji:
I wsiadamy w autobus, który dowozi nas do centrum:
Kręcimy się trochę po mieście, cykając kilka zdjęć:
I wracamy na dworzec. Do odjazdu pociągu jest jeszcze chwila, którą wykorzystuję na zdjęcia:
Plan zakłada jeszcze zaliczenie łącznicy z Great Victoria Street w kierunku Lisburn. Więc wsiadamy w pociąg, którym wracamy do Belfastu. Nie wysiadamy na "głównym", a jedziemy do stacji końcowej, czyli do Great Victoria Street. Tam znów chwila przerwy i wsiadamy w pociąg do Portadown. Zaliczymy nim łącznicę z Great Victoria Street na linię Belfast-Dublin. Pociąg, którym jedziemy zatrzymuje się tylko na większych stacjach. Pierwszym postojem jest Lisburn, gdzie wysiadam, a Kuba jedzie dalej.  Szybkie 4 zdjęcia bo na horyzoncie pojawia się już pociąg powrotny:
Na Great Victoria Street chwila przerwy:
I wsiadam w pociąg, którym podjeżdżam na dworzec centralny w Belfaście, gdzie oczywiście nie obyło się bez kilku zdjęć:

Następnie wsiadam w pociąg, którym podjeżdżam na przystanek Botanic, skąd mamy najbliżej do miejsca noclegu. Cykam jedno zdjęcie:
 DZIEŃ 3
Dzisiaj opuszczamy Irlandię Północną, pora pojeździć po Irlandii. Najpierw trzeba się tam dostać, oczywiście pociągiem :) Na dworcu w Belfaście meldujemy się około 8:30.  Stoimy chwilę w kolejce na bramkach przed wejściem na perony, gdzie zostają nam sprawdzone bilety, po czym jesteśmy na peronie. Enterprsie do Dublina już podstawiony:
Wnętrze: 
Enetrprise jest,jak już pisałem n początku, pociągiem łączącym Belfast z Dublinem. Pociąg to siedmiowagonowy skład push-pull z lokootywą IE 201 Class.  Początkowo mam czwórkę dla siebie, ale na kolejnych stacyjkach dosiadają się pasażerowie i kończy się sielanka.  Próbuje cykać stacyjki, ale wychodzą kiepsko.  Dundalk:
 Drogheda:
Przed Dublinem wleczemy się, ale mimo to jedziemy planowo. Dalsza część, opisująca zaliczenie kilku tras w Irlandii pojawi się później, jak tylko odzyskam drugą część z tego wypadu :P

3 komentarze: