środa, 28 czerwca 2017

Chorzów Batory-Gliwice-Nysa-Kamieniec Ząbkowicki-Wrocław-Opole-Kluczbork-Lubliniec-Chorzów Batory

W maju tego roku, brałem udział w imprezie "Opolskie Zakamarki", podczas której odświeżyłem sobie odcinek Nysa-Kamieniec Ząbkowicki. Jednak zarówno wtedy, jak i podczas zaliczenia tego odcinka, nie uwieczniłem stacyjek na trasie, tak więc czas na narobienie zaległości. Niestety, ale pociągów  tam brak, więc trzeba było pokonać tę trasę innym środkiem transportu, ja wybrałem rower :P.
W czwartek 15 czerwca, po 6 wyjeżdżam z domu. Chwilę później jestem na dworcu i czekam na osobowy do Gliwic. Zjawia się ELF, zajmuje miejsce na tyłach jednostki. 20 minut i jestem na miejscu. Przesiadam się na REGIO do Nysy, na którym trafia się SA103:
Początkowo luźno, ale bliżej odjazdu już więcej ludzi, a do tego 8 rowerów, więc trochę ciasno, ale jakoś się mieścimy. W Kędzierzynie wsiada kilka osób, w tym dwóch kolejnych rowerzystów, na szczęście dwóch innych wysiada na przystanku Kędzierzyn-Koźle Przystanek. Za Kędzierzynem wymiana pasażerów niewielka, wsiadają pojedyncze osoby w Głogówku, Racławicach Śląskich i Prudniku,  gdzie chyba również najwięcej wysiadających . Od tej stacji z rowerem jadę tylko ja. 40 minut później jestem w Nysie. Zmieniam pociąg, na własne dwa koła i sobie jadę.  Kilka minut  po 10 docieram do Goświnowic:
Wójcice. Przystanek ten był nieczynny, gdy zamykano odcinek Nysa-Kamieniec Ząbk., dla przewozów pasażerskich. Nieco tutaj zarosło:
 Około 10:50 jestem w Otmuchowie. Budynek i wiata całkiem ładne:
Na jednym z okien wisi kartka z informacją o zamknięciu kasy biletowej. Kartka jest z 2001 roku:
Kwadrans po 11 jestem na przystanku Otmuchów Jezioro. Fotki:
Jak sama nazwa wskazuje, przystanek jest położony przy jeziorze:
Następnie trochę błądzę po polach :P, ale w końcu odnajduje drogę i przed 12 jestem w Paczkowie. Tutaj też ładny budyneczek z pięknym dworcowym zegarem. Fotki:
Tutaj także można znaleźć kartkę z informacją, o zamknięciu kasy biletowej:
Oraz o wprowadzeniu komunikacji zastępczej za 2 , z 3 pociągów pomiędzy Nysą, a Kamieńcem Ząbkowickim:
O 12:30 jestem w Doboszowicach. Na jednym z peronów można znaleźć stojaki na rowery :P
Kawałek dalej spotykam luźno jadącą Ludmiłe:
I jadę do Kamieńca Ząbkowickiego. Na wjeździe do stacji widzę kibla Kłodzko-Wrocław, więc gaz do dechy i jadę za nim :P Dosłownie w ostatniej sekundzie wraz z rowerem, wbiegam do pociągu.  Do Wrocławia uwieczniam stacyjki, Starczów:
Ziębice:
Henryków:
 Biały Kościół:
Strzelin:
Warkocz:
Boreczek:
Węgry:
Żórawina:
Smardzów Wrocławski:
We Wrocławiu przesiadka na SPOTa do Raciborza. Kibel oczywiście nabity, ale znajduje miejsce na tyłach jednostki. Przed Lewinem Brzeskim jakieś prace, w związku z czym przez stację ruch odbywa się po jednym torze:
Kilkanaście minut później jestem w Opolu. Idę na obiad i na dworzec powracam około 17:30 i zajmuje miejsce w REGIO do Kluczborka. Ruszamy kilka minut po planie, więc w razie czego idę zgłosić przesiadkę na Lubliniec. Pomiędzy Opolem, a Kluczborkiem cykam przystanki, Opole Gosławice:
Kotórz Mały:
Osowiec Przystanek:
Jełowa. Obecnie trwają prace na odcinku Jełowa-Murów (linia do Namysłowa), bowiem ma tam powrócić ruch pociągów towarowych.
Kały:
 Laskowice Oleskie:
Tuły:
Bukowo:
Borkowice:
W Kluczborku szybka przesiadka na kibla do Lublińca. Podróż bez przygód, w Lublińcu przesiadka na kolejnego kibla, który zawozi mnie do Batorego.

7 komentarzy:

  1. Jeśli wróciły połączenia Lubliniec - Częstochowa (dość sporo) i nawet Tarnowskie Góry - Częstochowa (jedna para o takich godzinach, że chyba nikomu nie pasuje :D) to może i na odcinku z Nysy do Kamieńca wrócą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nysa-Kamieniec jest bez "druta", a i dochodzi kwestia dwóch województw, do tego tutaj mamy KD, tutaj PR, więc jest nieco ciężej niż w opisanych przez Ciebie przypadkach.

      TG-Częstochowa jeździ, co by jednostki śmigały na przeglądy do Częstochowy :D

      Usuń
    2. Że tak "pojadę" bardzo futurystycznie - chciałbym jeszcze kiedyś zobaczyć sytuację, że wchodzę na dworzec a tam na wydzielonym torze wagoniki jak z kolejki linowej gondolowej - tak ze dwu czy czteroosobowe. Wrzucam kupionego wcześniej żetona albo przeciągam kartą, w środku na ekraniku wybieram dwie stacje dalej i jadę :) Rzecz jasna takie rzeczy tylko na odcinkach typu Nysa-Kamieniec czy Herby Nowe-Kłobuck.

      Usuń
  2. Fajny wyjazd rowerowo - kolejowy, jak zawsze super zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje tego połączenia z Nysy na Kamieniec, czasem pojechałoby się tamtędy na Kłodzko, a muszę się z Opola tłuc przez Wrocław.

    Fajna nazwa - Kały :) I ciekawy drewniany przystanek w Bukowie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nikt nie ma pomysłu na te budynki na stacjach. Połączyć to ścieżką rowerową z prawdziwego zdarzenia, uruchomić jakieś knajpki itp. Austriacy nieużywane szlaki kolejowe przerabiają na szlaki rowerowe i turystyka w tych rejonach kwitnie. A w Polsce... lepiej nie mówić.

    OdpowiedzUsuń